Poloniści po prostu tacy są… – czyli wywiad z „typowym” nauczycielem języka polskiego

Nie oszukujmy się, prace domowe, które musimy wykonywać są często nudne i niebywale żmudne. Zdarzają się jednak „perełki”, które pozwalają nam w humorystyczny (może nawet karykaturalny) sposób przedstawić zagadnienie, nad którym pracujemy. Przeczytajcie wywiad, który przygotowała uczennica klasy 7b, Aleksandra Pałyga. Zaznaczamy, że rozmowa od początku do końca jest zmyślona, a wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe! 😉

– Dzień dobry Panu.

– Dzień dobry.

– Słyszałam, że jest Pan świetnym polonistą, który bardzo lubi swoją pracę.

– W języku polskim to ja jestem zakochany i bez niego nie potrafiłbym żyć. Natomiast jeśli chodzi o moją pracę, to ją bardzo lubię, gdyż podczas jej wykonywania mam styczność z nowymi pokoleniami  młodych ludzi, dzięki czemu mogę odkrywać nowe zagubione dusze przyszłych miłośników literatury polskiej. Mam możliwość kształcenia młodych ludzi i przekazywania im mojego zamiłowania do polszczyzny. Jednak są rzeczy, które mi nie odpowiadają w pracy nauczyciela. Przede wszystkim za mało zarabiam i muszę codziennie wieczorami sprawdzać kartkówki oraz przygotowywać się do następnych lekcji, przez co mam bardzo niewiele czasu wolnego.

– Doskonale Pana rozumiem. Przecież każdy pragnie po pracy odpocząć, czy to spędzając czas z rodziną, włanczając telewizję czy grając w gry planszowe. A  jeśli już znajdzie Pan chwilę dla siebie, to co Pan lubi robić?

– Zanim przejdę do odpowiedzi na to pytanie chciałbym zwrócić Pani małą uwagę. Forma ,,włanczać’’ jest niepoprawna, otóż powinno się mówić ,,włączać’’.

– Przepraszam za błąd. Mam przeczucie, że dużo wyniosę z tego spotkania. Wracam już do mojego pytania – co pan lubi robić w wolnym czasie? Woli pan przebywać na dworzu, czy może w domu?

– W wolnym czasie bardzo lubię czytać literaturę polską na dworze. Podkreślam ostatni wyraz, ponieważ Pani ponownie popełniła błąd mówiąc ,,na dworzu’’.

– Ach, przepraszam bardzo, będę już mówiła poprawnie. W każdym bądź razie, lubi Pan czytać książki, a czy Pan coś kiedyś napisał – autorskiego?

– Pani znowu kaleczy język polski! Wyrażenie ,,w każdym bądź razie’’ jest błędne, gdyż jest ono połączeniem ,,w każdym razie’’ i ,,bądź co bądź’’. Natomiast, jeśli chodzi o pisanie przeze mnie jakiś utworów, to owszem, zdarza mi się pisać wiersze, które zapisuję w moim zeszycie. Ten zbiór stale się powiększa.

– To cudownie! Czy za jakiś okres czasu będziemy mogli zobaczyć Pana tomik poetycki?

– Szanowna Pani, to za wiele na dzisiaj!  Nie mogę już tego słuchać. Nie istnieje coś takiego jak ,,okres czasu’’! Jestem oburzony Pani znajomością języka polskiego, a raczej jej brakiem! Nie wiem jak pani w ogóle dostała tę pracę. Wychodzę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *